Kontrowersyjna sprawa połączenia jezior. Jest protest mieszkańców. Powstał też film !

Kontrowersyjna sprawa połączenia jezior. Jest protest mieszkańców. Powstał też film !

Grupa mieszkańców Czaplinka i okolic sprzeciwia się pomysłowi poszerzania kanału pomiędzy jeziorami Drawsko i Żerdno.

Połączenie jezior Pojezierza Drawskiego szlakiem żeglarskim to plan jaki pojawił się jakiś czas temu w Urzędzie Marszałkowskim oraz w głowach włodarzy z terenu powiatów i gmin, które na takim szlaku mogłyby się znaleźć. Szlak mógłby mieć 40 kilometrów długości i prowadziłby przez 3 powiaty i 16 gmin. Docelowo połączyłby jezioro Drawsko z jeziorem Pile w powiecie szczecineckim.

W piśmie czytamy:
My, niżej podpisani mieszkańcy gminy Czaplinek, będąc stroną i zainteresowanymi w sprawie wyżej wymienionej inwestycji stanowczo sprzeciwiamy się jej realizacji. Planowana inwestycja budzi duży opór społeczny, jest bardzo kontrowersyjna i na jej realizację nie wyrażają zgody mieszkańcy. Przeprowadzane analizy środowiskowe, w tym wykonane przez specjalistę w tej dziedzinie, profesora Roberta Czerniawskiego, jednoznacznie wskazują na to, iż inwestycja ta doprowadzi do degradacji jeziora Żerdno i jego bezpośredniej okolicy. Takiego typu realizacje, zawsze prowadziły do katastrofy ekologicznej, są bowiem nieuprawnioną ingerencją w środowisko naturalne, w unikatowy ekosystem jakim jest m.in. jezioro Żerdno. Na świecie odchodzi się od tego typu działań, jako powodujących nieodwracalne, katastrofalne zmiany w środowisku.


Zgodnie z opinią profesora Czerniawskiego:
Cyt: „1. Jeśli, według koncepcji obecne parametry koryta Drawy zostaną zmienione na koncepcyjne albo na hipotetyczne-koncepcyjne (nie wiemy jakie, bo nikt o tym nie mówi), to żeby utrzymać obecny, letni przepływ wody m3/sek (a powinien być letni, bo wtedy wody jest najmniej) należy się liczyć ze znacznymi zmianami prędkości prądu wody m/sek. I tym samym narażeniem stosunków wodnych i stanu sanitarnego oraz ogólnie stanu tych dwóch jezior. Już przy poszerzeniu koryta do 5 m i pogłębieniu na ponad 1 m (tak aby przepłynął jacht) prędkość prądu wody będzie na tyle mała, że nie dojdzie do wymywania z dna kanału drobnej materii organicznej. Co się stanie? Dno kanału będzie się zamulało, zamulało to znaczy zapełniało martwymi, drobnymi cząsteczkami organicznymi, które rozkładają się w warunkach beztlenowych. Jednocześnie jest to bardzo dobra pożywka dla roślinności naczyniowej. Dlatego kanał ten będzie zarastał roślinnością ? (tak jak dzieje się to na kanałach mazurskich). Aby go udrożnić, konieczne będzie oczyszczanie, wycinanie, pogłębianie, a nie daj Boże bagrowanie. Przy drastyczniejszym poszerzeniu i pogłębieniu (12 m szer. i 1,6 m głęb.), będzie jeszcze gorzej, czyli będzie źle lub bardzo źle.

  1. Przy tak wolnym prądzie wody będą, przy zachodnim wietrze, a że tak wieje przez większą cześć roku, występowały intensywne cofki wody z Drawska do Żerdna. Przypomnę, ze Żerdno cechuje się lepszą jakością wody niż Drawsko. W Drawsku mieliśmy w tym roku zakwit sinicowy. W takim razie przy takiej operacji spodziewajmy się takiego zakwitu również w Żerdnie i pogorszenia sanitarnych warunków w obu jeziorach.
  2. Przy poszerzeniu i pogłębieniu tego koryta, opadnie poziom wody w jeziorze Żerdno. Oczywiście, usłyszymy, że nieznacznie, ale to nieprawda. Każde 10-20 cm wody pomnożone przez powierzchnię i wysokość (poziom wody), którą jezioro straci to olbrzymia strata objętości. Co stanie się dalej? W wodzie, w osadach pozostanie ta sama lub podobna ilość związków biogennych (i tych martwych i żywych oraz nieorganicznych, tzw. fizyczno-chemicznych). W przypadku zdecydowanie mniejszej objętości wody i tej samej ilości tych związków ich stężenie w wodzie wzrośnie. Na tyle, aby ułatwić życie organizmom fitoplanktonowym (również sinicom), czyli tym których nie lubimy bo powodują one zakwity. Dalej zmniejszy się głębokość przenikania światła i tym samym, zacznie zanikać roślinność naczyniowa (podwodne łąki) w głębszych strefach, a z tym spadnie stężenie tlenu. Efekt przyspieszonej eutrofizacji, wywołanej klasycznie działalnością człowieka murowany.
  3. Aby wyrównać, czy utrzymać poziom wody w Żerdnie, konieczne będzie spiętrzenie wody…uwaga!!! na Drawie za jeziorem Drawsko. Manipulacji hydrologicznej zostaną poddane dwa jeziora, tylko po to aby przepływać jachtem z Drawska do jeziora Żerdno. Zrobimy swoisty zbiornik piętrzący wodę, czyli zaporowy, nie jezioro. Ponadto, aby ten zabieg przeprowadzić, zaingerujemy w koryto Drawy poniżej Drawska. Dojdzie do niszczenia dwóch jezior i Drawy w dwóch miejscach. A nie trzeba wspominać o tym, ze rzeka to system, a co dzieje się w jej górze ma odzwierciedlenie w dole. To są lata 50-60 ubiegłego wieku, albo nawet 19 wiek. Wiem, usłyszę głosy, że tak gdzieś się jeszcze robi. Tylko sprawdźmy gdzie? I czy my musimy?
  4. Analogiczna sytuacja miała miejsce też na Drawie, też pod mostem w miejscowości Drawno, kilka lat temu. Przy przebudowie mostu, pomiędzy jeziorami poszerzono o niecałe 2 m i pogłębiono o około
    0,5 m, koryto Drawy. Co się stało? Poziom wody w leżącym wyżej jeziorze Grażyna obniżył się o około też 10-20 cm, susza dodatkowo zrobiła swoje. W jeziorze Grażyna już rok po tym zabiegu doszło do niespotykanych tutaj zakwitów sinicowych. W tym roku doszło do kolejnego z rzędu zakwitu i letniej przyduchy wywołanej przez gęsty „kożuch” sinic utrzymujący się przez kilka dni na powierzchni wody.
    Leżące niżej jezioro Adamowo przechwyciło i przechwytuje ciągle ładunek biogenów powstałych z rozkładu organizmów tworzących zakwit w jeziorze Grażyna i samo zaczyna kwitnąć, również sinicami. Taki, wydawałby się niewinny zabieg, a doprowadził do katastrofy i ekologicznej i ekonomicznej.” Degradacja środowiska, spadek atrakcyjności turystycznej, uciążliwości dla mieszkańców, obniżenie wartości nieruchomości to podstawowe straty, których nie można wymiernie określić, ale należy je brać pod uwagę, nie potwierdza się bowiem bezsprzecznie, że planowana inwestycja nie będzie negatywnie oddziaływała na środowisko naturalne. Aspekt rozwoju turystyki żeglarskiej, który wskazywany jest jako przyczynek tej inwestycji również pozostawia wątpliwości. Jak wskazują doświadczeni specjaliści w tej dziedzinie szerokość żeglowna w wielu miejscach jest mniejsza niż 0,15Mm (200-250m), a kręte brzegi porośnięte drzewami osłabiają i zmieniają kierunek wiatru. Podczas halsowania kąt martwy w bajdewindzie przekracza 30-40 stopni od linii wiatru, wątpliwości budzi więc możliwość mijania się jachtów/ motorówek wypływających zza krętych szlaków, nie widzących się wzajemnie, szukających zmiennych podmuchów wiatru w tak ciasnych miejscach. Kierując się zasadą przezorności stanowiącą zasadę prawa unijnego (art. 190 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej) należy wszelkie prawdopodobieństwa wystąpienia negatywnych skutków traktować tak, jak pewność ich wystąpienia. Na płaszczyźnie oceny oddziaływania na środowisko praktycznym wymiarem zastosowania oceny przezorności powinna być odmowa wyrażenia zgody na realizację działań, których skutki są niepewne, wątpliwe lub ryzykowne. Kierując się zasadą przezorności wątpliwość, czy dane negatywne oddziaływanie należy uznać za znaczące czy nieznaczące, rozstrzygnąć należy na korzyść środowiska, przyjmując, że będzie ono znaczące. Zgodnie z art. 7 ustawy z dnia Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2016. poz. 23, ze zmianami) i wynikającej stąd zasady prawdy obiektywnej w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia spraw, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli. W przedmiotowej sprawie złożymy też skargę do Ministerstwa Środowiska, jako przedmiot wskazując m.in. naruszenie interesów skarżących

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *