W Wałczu nowy znak informacyjny. To reakcja na zachowanie kierowców

W Wałczu nowy znak informacyjny. To reakcja na zachowanie kierowców

Od grudnia ubiegłego roku kierowcy korzystają z obwodnicy Wałcza w ciągu drogi ekspresowej S10. To dwujezdniowa droga ekspresowa o dwóch pasach ruchu w każdym kierunku. Z chwilą otwarcia drogi szybkiego ruchu, policjanci odnotowywali przypadki poruszania „pod prąd”, co stanowi ogromne zagrożenie w ruchu drogowym. By zminimalizować ryzyko nieświadomych wjazdów „pod prąd” na obwodnicy Wałcza pojawił się znak „STOP Zły Kierunek” informujący o znajdowaniu się na niewłaściwym pasie ruchu.

Powstanie obwodnicy miało jeden główny cel – wyprowadzenie z miasta ruchu tranzytowego. Z chwilą, kiedy nastąpiła możliwość korzystania z obwodnicy Wałcza zdarzały się przypadki poruszania „pod prąd”. Mimo stosownego oznakowania i samego układu jezdni, która wymusza prawidłową jazdę, niektórzy kierujący pojazdami łamią przepisy i stwarzają ogromne zagrożenie w ruchu drogowym, dla innych jak i samych siebie.

By zminimalizować ryzyko nieświadomych wjazdów „pod prąd”, na kilku węzłach dróg szybkiego ruchu w Polsce jak i obwodnicy Wałcza pojawił się znak „STOP Zły Kierunek” informujący o znajdowaniu się na niewłaściwym pasie ruchu. Znak ma dużą powierzchnię i żółte tło z dłonią, a w niej piktogram znaku „zakaz wjazdu”.

Co zrobić jeśli wjedziemy na drogę szybkiego ruchu „pod prąd”?

– Jeśli poprzez rozkojarzenie lub inny czynnik wjedziemy na drogę szybkiego ruchu nieodpowiednim zjazdem, postarajmy się zachować zimną krew i pamiętać o zasadach bezpieczeństwa.

– Przede wszystkim nie próbujmy samodzielnie zawracać, bo nigdy nie wiadomo czy nagle nie pojawi się prawidłowo jadący inny samochód.

– Zamiast tego postarajmy zatrzymać się w możliwie najbezpieczniejszym miejscu (np. na pasie awaryjnym), włączmy światła awaryjne, niezwłocznie opuśćmy pojazd i schrońmy się za barierkami.

– Wtedy możemy zadzwonić na policję lub służby drogowe i poinformować o zaistniałej sytuacji. Bądź ostrożni i odpowiedzialni.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *